ROZDZIAŁ DLA PAULINY. DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE . KC ♥
Obudziliśmy się wtuleni w siebie i mega zadowoleni.
Byliśmy jak... nowo narodzeni.
Czułam się w towarzystwie Justina tak swobodnie, jak nigdy.
Było cudownie.
Mam nadzieję, że Justin miał takie samo zdanie jak ja.
Wyszłam z łóżka i ruszyłam do łazienki.
Nalałam do wanny wody, aż po brzegi i wlałam wiele olejków itp.
Weszłam do niej i zanurzyłam się aż po szyję
Po mnie wstał Justin i wszedł do łazienki, ale rzuciłam w niego gąbką.
-Ej no!-powiedział zaraz po tym, jak oberwał w głowę.
-Cześć skarbie, jak się spało?-powiedziałam słodko.
-Mogę wejść??
-Nie.
-No proooszę.
-Hmmm.Pomyślmy.
-Skarbie.-zamruczał i zrobił duże oczy.
-Znaj łaskę.-powiedziałam odkładając szampon a chłopak ściągnął bokserki i wszedł do wanny.
-A może buzi na Dzień Dobry?-powiedział, a ja nadstawiłam polik.
-Ale to ja miałem dostać buzi.-powiedział obrażony nachylając się.
Przyciągnęłam go do siebie , a chłopak wpił się w moje usta.
Leżałam oparta o wannę ,a chłopak składał czułe pocałunki na moim ciele.
***
-Co chcesz zjeść?-krzyknęłam do chłopaka z dołu.
-Zależy co ugotujesz , Kath.
-Jak mnie nazwałeś?
-Kath-wzruszył ramionami.
-A dlaczego nie Kate?
-Bo chcę Cię nazywać inaczej niż inni.
-A ja jak mam na Ciebie mówić.-powiedziałam a chłopak zaczął ssać delikatnie moją szyję. -Boże!-wyszeptałam gdy przygryzł płatek mojego ucha.
-Wystarczy Justin.
-Jesteś okropny.Sam gotujesz.
-Ale no..
-Mam ochotę na coś dobrego skarbie.
-Możesz schrupać mnie.-powiedział.
-Fuuj.-skrzywiłam się.
Chłopak stał się smutny.
- Co się stało?
-Jestem według Ciebie ... fuj?
-Nie, według mnie jesteś słodki . -powiedziałam.
-Nie chcę być słodki!-krzyknął.
-A jaki hmm?
-Seksowny ..
-A ja jaka jestem.
-Słodka.
-Tak się nie bawimy.-zeskoczyłam z blatu i ruszyłam w kierunku schodów.
-Kath-powiedział łapiąc mnie w pasie.- Wiesz jakie jest najlepsze określenie Ciebie?
-No słucham.
-Jesteś moja.
To jest dla niego tak ważne?
Wow.
Nigdy nie pomyślałabym,że on..
Kocham go.
Baardzo mocno.
Nie wiem co by było bez niego.
Gdzie bym była?
----------------------------------
Hej miśki. Jak się podoba rozdział?
Obudziliśmy się wtuleni w siebie i mega zadowoleni.
Byliśmy jak... nowo narodzeni.
Czułam się w towarzystwie Justina tak swobodnie, jak nigdy.
Było cudownie.
Mam nadzieję, że Justin miał takie samo zdanie jak ja.
Wyszłam z łóżka i ruszyłam do łazienki.
Nalałam do wanny wody, aż po brzegi i wlałam wiele olejków itp.
Weszłam do niej i zanurzyłam się aż po szyję
Po mnie wstał Justin i wszedł do łazienki, ale rzuciłam w niego gąbką.
-Ej no!-powiedział zaraz po tym, jak oberwał w głowę.
-Cześć skarbie, jak się spało?-powiedziałam słodko.
-Mogę wejść??
-Nie.
-No proooszę.
-Hmmm.Pomyślmy.
-Skarbie.-zamruczał i zrobił duże oczy.
-Znaj łaskę.-powiedziałam odkładając szampon a chłopak ściągnął bokserki i wszedł do wanny.
-A może buzi na Dzień Dobry?-powiedział, a ja nadstawiłam polik.
-Ale to ja miałem dostać buzi.-powiedział obrażony nachylając się.
Przyciągnęłam go do siebie , a chłopak wpił się w moje usta.
Leżałam oparta o wannę ,a chłopak składał czułe pocałunki na moim ciele.
***
-Co chcesz zjeść?-krzyknęłam do chłopaka z dołu.
-Zależy co ugotujesz , Kath.
-Jak mnie nazwałeś?
-Kath-wzruszył ramionami.
-A dlaczego nie Kate?
-Bo chcę Cię nazywać inaczej niż inni.
-A ja jak mam na Ciebie mówić.-powiedziałam a chłopak zaczął ssać delikatnie moją szyję. -Boże!-wyszeptałam gdy przygryzł płatek mojego ucha.
-Wystarczy Justin.
-Jesteś okropny.Sam gotujesz.
-Ale no..
-Mam ochotę na coś dobrego skarbie.
-Możesz schrupać mnie.-powiedział.
-Fuuj.-skrzywiłam się.
Chłopak stał się smutny.
- Co się stało?
-Jestem według Ciebie ... fuj?
-Nie, według mnie jesteś słodki . -powiedziałam.
-Nie chcę być słodki!-krzyknął.
-A jaki hmm?
-Seksowny ..
-A ja jaka jestem.
-Słodka.
-Tak się nie bawimy.-zeskoczyłam z blatu i ruszyłam w kierunku schodów.
-Kath-powiedział łapiąc mnie w pasie.- Wiesz jakie jest najlepsze określenie Ciebie?
-No słucham.
-Jesteś moja.
To jest dla niego tak ważne?
Wow.
Nigdy nie pomyślałabym,że on..
Kocham go.
Baardzo mocno.
Nie wiem co by było bez niego.
Gdzie bym była?
----------------------------------
Hej miśki. Jak się podoba rozdział?

